środa, 19 marca 2014

CHORA... ALE WENA JEST! :D


Dzień doberek :-) Jestem przeziębiona,a więc siedzę w domku i mam czas , aby zająć się Blogiem!
Według mnie wystarczy na razie o optymizmie , w pierwszej notce pisałam,że znajdziecie tu także opowiadania, a więc napisałam dla Was opowiadanie! Jest nieco długie , ale mam nadzieję ,że przeczytacie, bo bardzo przyjemnie się je czyta :) 
PRZYPOMINAM, JEŚLI KTOŚ MA SWOJE SZCZEGÓLNE POTRZEBY,KTÓRE MAJĄ ZNALEŹĆ SIĘ NA TYM BLOGU PROSZĘ PISAĆ ,KONTAKTOWAĆ SIĘ ZE MNĄ ,KONTAKT:
FACEBOOK  < - KLIK!
ASK  <- KLIK!
INSTAGRAM  <- KLIK! ( co prawda nie da się tu wiadomości napisać ,ale podałam jakby ktoś był ciekawy:) )
Życzę miłego dnia i przyjemnego czytania! :*

        DISTANCE         
         „LIFTW” taki napis na przystanku autobusowym ujrzała Pamela, dorosła już dziewczyna. Zapatrzyła się w ten napis myśląc co on oznacza. Chwile później przyjechał jej spóźniony autobus. W domu znalazła się piętnaście minut później. Usiadła przy stole z zimną herbatą. Zastanawiała się co dziś będzie robić w końcu był to piątek ,jej ulubiony dzień tygodnia w którym zazwyczaj nie miała wszelkich obowiązków. Zawsze w te dni dziewczyna wychodziła ze znajomymi. Jednakże w ten „wyjątkowy” piątek została samotnie w domu ,myśląc o tym co wydarzyło się dobre pięć lat temu . Wspominała swoje najlepsze wakacje, nowo poznanych ludzi, wiele przygód oraz to jaka wtedy była szczęśliwa…  Poszła na strych ,wyjęła stare zakurzone albumy ze zdjęciami i zaczęła wspominać swoją pierwszą miłość i nie zdawała sobie sprawy jak szybko upływa czas. Tęskniła za tym co było kiedyś , za tym jak była młoda ,a najbardziej tęskniła za swoimi szaleństwami. Mimo, że pracowała jako redaktorka magazynu „Beauty” ,był to jej wymarzony zawód z dzieciństwa ,brakowało jej spontanicznych chwil w życiu. Dziewczyna mając tą świadomość ,że spędzi ten dzień w domu poszła się położyć z laptopem na kolanach. Przeglądając internet, znalazła konkurs na najładniejszą twarz miasta Łódź . Główną nagrodą była wycieczka dwutygodniowa do Sttutgart . Właśnie w tym mieście ,znajdowała się jej dawna o dwa lata starsza miłość. Dziewczyna bardzo przeżywała ich „wieczne” rozstanie i gdy zobaczyła, że jest szansa spotkania Martina ,nie zastanawiała się ani chwili dłużej postanowiła wziąć udział w konkursie. Po godzinnych przygotowaniach Pamela była gotowa by ruszyć na casting . Wyszła z uśmiechniętą miną z domu i wyruszyła w stronę przestanku . Jak do niego doszła ujrzała, że pod literką „L” jest napis „LOVE” . Dziewczyna nie zwracała już na to szczególnej uwagi ,wsiadła do autobusu i pojechała do miejsca gdzie jest organizowany casting. Tam spotkała swoją przyjaciółkę Nataszę z dawnych lat. Okazało się, że ona organizuję ten konkurs. Przyjaciółka zrobiła jej parę zdjęć i Pamela mogła jechać już do domu.  Sytuacja z przystankiem znów się powtórzyła pod literką „I” był napis „IS” . Dziewczyna kierowała się spokojnymi krokami do domu. Gdy weszła do domu zrozumiała, że czas na weekendowe porządki. Wzięła się do pracy. Zaczęła od swojego pokoju, który był najbardziej zabrudzonym pomieszczeniem w całym mieszkaniu. Przy sprzątaniu znalazła swój stary pamiętnik, a w nim takie zdanie „Apfelallee 13a” przypomniała sobie, że to jest ulica Martina. Wtedy jej nadzieja do wygarnia konkursu się powiększała…  Po długo trwających porządkach, Pamela się położyła bez kolacji i zasnęła. Obudziła się następnego dnia, ponieważ ktoś próbował się z nią wielokrotnie skontaktować.  Była to jej przyjaciółka Natasza. Oddzwoniła do niej i okazało się ,że wygrała konkurs. Pamela była najszczęśliwszą osobą na świecie, czuła ,że uda jej się odzyskać swoją dawną miłość. Postanowiła dłużej nie czekać i zaczęła się pakować.  Wzięła swoje najładniejsze ciuchy i oczywiście pamiętnik w którym były dane osobiste jej dawnej miłości. Następnego dnia bilety miała już w ręce . Od razu po śniadaniu i po pożegnaniu się z Nataszą postanowiła iść na lotnisko… Przechodziła obok przestanku z intrygującymi ją napisami … Tym razem pod literką „F” był napis „FOR”. Pamela przeszła obok tego przystanku szybkim krokiem ,śpiesząc się na samolot. Była na lotnisku szybko przed czasem więc postanowiła jeszcze zadzwonić do przyjaciółki podziękować za bilety.  Czekając za samolotem już nie mogła się doczekać spotkania z Martinem.  Samolot już przyleciał, gdy do niego wsiadła od razu założyła słuchawki i zasnęła. Dwie godziny później była już na miejscu .  Od razu pojechała do hotelu wynająć  pokój na dwa tygodnie. Gdy się rozpakowała, zjadła obiad ,pojechała pod znaleziony w pamiętniku adres. Zapukała do drzwi i otworzył jej Martin. On nie wierzył własnym oczom …  Był bardzo szczęśliwy ,zaczęli rozmawiać co się stało ,że tak długo nie  utrzymywali kontaktu, były  różne odpowiedzi. Chłopak postanowił wrócić do Polski razem z Pamelą . Gdy minęły już dwa tygodnie wyjechali razem do niej, zamieszkali razem, było jak w bajce... Gdy dojechali już do Polski dziewczyna zobaczyła kolejny napis na przystanku ,tym razem pod literką „T” był napis „THE” , ale dziewczyna nie miała czasu, ani ochoty na rebusy i od razu poszła z Martinem do domu. Chłopak szybko zaaklimatyzował się w Polsce. Para spędzała ze sobą mnóstwo czasu, tak mijały dni, tygodnie, miesiące…  Gdy minęło już równe pół roku od pierwszego spotkania po pięciu latach, para postanowiła wyjść do kina. Poszli na najnowszy horror w Łodzi ,dziewczyna czuła się przy Martinie jak księżniczka, zrozumiała, że kocha go najbardziej na świecie.  Po obejrzeniu filmu poszli do domu. Położyli się i z ust Martina zostało wypowiedziane zdanie „Jesteś na to gotowa?” –spytał podejrzliwie Pamelę. Dziewczyna z uśmiechem na twarzy odpowiedziała –Tak, jestem gotowa. Zamknęli się w pokoju na klucz i zaczęli się kochać. To był ich obu pierwszy raz, mimo, że mieli po 19 i 21 lat, oby dwoje zrozumieli ,że są sobie przeznaczeni. Tydzień po pierwszym razie młodej Pary , Pamela zaczęła mieć złe samopoczucie, czuła,że coś się z Nią dzieje... Cały dzień spędziła w łóżku.Martin pojechał na zakupy, a Pamela zadzwoniła do Nataszy aby kupiła jej test ciążowy i przyjechała do niej. Pół godziny później przyjaciółka była już u Pameli z testem. Dziewiętnastolatka weszła do łazienki i sprawdziła czy jest w ciąży… Test wyszedł pozytywnie…  Z jednej strony się cieszyła, ale z drugiej bała się ,że Martin się wystraszy obowiązków dotyczących macierzyństwa.  Pół godziny później w domu był już Martin ,Nataszy już nie było. Para usiadła przy stole i był prowadzony o taki dialog:
Martin- Muszę ci coś powiedzieć.

Pamela- ja Tobie też , Ty pierwszy.
Martin-Dostałem telefon od mojej siostry, że muszę wracać do Niemczech, moja matka jest strasznie chora i się o nią boję. A ty co chciałaś mi powiedzieć?
Pamela- Ee… Martin… Jestem w ciąży…
Martin – Co!? Jak to! Podobno się zabezpieczałaś…
Pamela- Bo tak było … Nie wiem jak to się stało!
Martin- Słuchaj do dziewięciu miesięcy powinienem wrócić, nie martw się, będzie dobrze…

Martin był już gotowy do powrotu do Sttutgartu. Pamela go odprowadziła na lotnisko ,pożegnała się z nim z łzami w oczach… Martin także zaczął płakać i wypowiedział dwa magiczne słowa –KOCHAM CIĘ , Pamela nic nie powiedziała ,tylko pocałowała się z Martinem na pożegnanie … Chłopak już wszedł do samolotu i wyruszył do góry. Pamela machała z łzami w oczach i wyszeptała  po cichu „Będę tęsknić”… Wróciła do domu położyła się na łóżko i nie wiedziała co ze sobą zrobić, każdy dzień był coraz bardziej cięższy z powodu braku czułości ze strony Martina… Tęskniła za nim jak za nikim innym… Mijały tygodnie, miesiące… aż nadszedł czas porodu… Pamela urodziła zdrową dziewczynkę, Amelię. W dokumentach zapisała jako ojca Martina Smith. Minął rok od wyjazdu mężczyzny, oprócz telefonów nie było między nimi żadnych kontaktów… Tak minęły już dwa lata… Dziewczyna zostawiła córkę pod opieką Nataszy i wyszła na zakupy kupić jej prezent urodzinowy na roczek. Przechodząc obok przystanku ujrzała pod literką „W” słowo „WEAK” . Przeczytała wszystkie słowa i wyszedł jej napis „LOVE IS FOR THE WEAK” co oznaczało w języku polskim „MIŁOŚĆ JEST DLA SŁABYCH” wtedy zrozumiała, że Amelka szybko Taty nie zobaczy...  Gdy Amelka miała 4 latka, Pamela przypadkowo na ulicy spotkała ojca ich dziecka, zaczął się tłumaczyć problemami zdrowotnymi Matki . Pamela pozwoliła na to,aby spotykal się z ich córką , ale co było między nimi, to już może nigdy nie wrócić.
             Mam nadzieję ,że się historia podobała ! :)
Życzę Wam miłego dnia ! :* / Kaja  
 
                           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz