piątek, 24 października 2014

Czeeeeeeeeść wszystkim! :)

 jezu... ile mnie tu nie było :D Siostra mi się w czerwcu urodziła , ledwo co czas znajdują na wyjścia ze znajomymi... ale już przybyłam! :) ////PRZEPRASZAM\\\\.
Dzisiejsze temat... IDOLE.
----------------------------
Moją idolką jest Miley Cyrus , jestem smilers od około roku. 
Najbardziej szanuje ja za to,że nie przejmuje się tym wszystkim co ludzie o niej mówią. Wie co chce osiągnąć w życiu, kieruje się tylko tym,co ona chce. Podziwiam ją za to, ja niestety od prawie zawsze bylam taka,że "a idę tam,bo one też tam ida" , staramO się to zwalczyć. No cóż... nie każdy ma taką silną wolę jak Mil:) 



Oczywiście oprócz Miley, są inne osoby które bardzo wzbiły się w świecie sławy. Np: Ariana Grande, Justin Bieber,Rihanna,Selena Gomez oraz Taylor Swift oraz Shakira. Te gwiazdy, pierwsze przyszły mi do głowy , co oznacza,że są rozpoznawane , przynajmniej w moim oku. 


Miley Cyrus:

* naprawdę nazywa się Destiny Hope Cyrus

* urodziła się 23 listopada 1992
*wzrost 163 cm
* zagrała główną rolę w filmie LOL
* jej ulubione danie to surowa masa na ciastka

* tennessee miała siedem koni, trzy psy i dwa koty.
*Pierwszy występ na scenie: W wieku dwóch lat, z tatą.
*Pierwsza rola w telewizji: Kylie w serialu Doc.




Justin Bieber:
*Urodzony 1 marca 1994
*Trzeci komentarz na pierwszym filmiku Justina na YouTube brzmi 'Ten dzieciak będzie kiedyś sławny'. 
*Justinowi zapłacono 1 milion dolarów za koncert w Tel Avivie w Izraelu
*Justin przyznal ze kiedys ogladal porno z Ryanem i Chazem
*Boi się kotów , bo przyśniło mu się ,że go zjadł kot .
*Justin spiewal piosenkę BABY dla beliebersow przez megafon z jego hotelowego pokoju 

Rihanna:
*nazywa się Robyn Rihanna Fenty
*urodziła się  20 lutego 1988 r
*jej ulubione aktorki to Jessica Alba i Halle Berry
*wzrost: 173 cm
*narodowość: Barbadoska
*21 lutego na Barbadosie obchodzi się "dzień Rihanny"
*jej ulubionymi projektantami są Zac Posen i Dsqared
*tatuaż na ramieniu XI.IV.LXXXVI oznacza date 11.04.1986 - data urodzenia jej asystentki Melissy Forde

Selena Gomez: 
*urodzona 22 lipca w 1992 roku  w Gran Praire
*Urodziła się w środe o godzinie 7.19
*rodzice jej wzięli rozwód gdy miałą 5 lat
*jej mama ma włoskie korzenie,a tata meksykańskie
*Matka Mandy Cornett - urodziła ją gdy miała 16 lat.
*Nie cierpi ubranek dla psów
*ulubione święto to Halloween
*Dobrze zna hiszpański
*Przed rolą Alex Russo w ,, Czarodzieje z Waverly Place” Selena w ogóle nie była fanem magii czy Harrego Pottera.*

Shakira:
*urodzona 2 lutego 1977 roku
*w Kolumbi (Barranquilli)
*jej imie pochodzi z języka arabskiego
*nazywa się Shakira Isabel Mebarak Ripoll . 
*chodziła do katolickiej szkoły
*Jej IQ wynosi 140
*jej ojciec jest Libańczykiem
*w 1991 roku wydała swój pierwszy album  "Magia" - miała 14 lat

Ariana Grande: 
*Jest chora na hipoglikemię. 
*Ma starszego brata Frankie Jamesa.
*W 2013 roku wydała swój pierwszy solowy album - "Yours Truly".
*Jej skala głosu posiada 4 oktawy.
*Jej pełne imię i nazwisko to Ariana Grande-Butera,
*Urodziła się 26 czerwca 1993 roku w Boca Raton na Florydzie,
*Jest aktorką i piosenkarką,
*Ma ok. 156 cm wzrostu,
*Waży ok. 43 kg,
J*ej znak zodiaku to Rak,
*Jej najlepszą przyjaciółką jest Alexa Luria,
*Jej naturalny kolor włosów to brązowy,

Taylor Swift : 
*urodziła się 13 grudnia 1989 roku w Stanach Zjednoczonych
*Taylor mówi, że jej ,,zwierzęcą duszą'' jest lis, ponieważ one muszą dużo uciekać i ukrywać tak samo jak ona.
* Ulubione motto Taylor to : ,,Jeśli rozejrzysz się wokół, miłość jest wszędzie''.
*Taylor była bardzo uporczywa, żeby Ed wydał ,,Sing'' jako pierwszą singiel na jego nowym albumie.
*Na północno-amerykańskim odcinku Speak Now World Tour nosiła pierścień w kształcie kwiata na środkowym palcu lewej ręki. Była to jedyna biżuteria, którą nosiła podczas trasy.
*Taylor napisała ,,Superstar'' gdy miała 15 lat.
*Taylor mówi, że paparazzi zwykle nie mówią do niej złośliwie. Oni po prostu pytają się jej o takie rzeczy jak ,,Czy masz dobry dzień?''.
*Ulubioną kanapką Taylor, jest kanapka z pomidorem i mozzarellą.

-----------------------------
Myślę,że tyle wystarczy.
KONTAKTY,PRZYPOMINAM:
FACEBOOK
ASK
INSTAGRAM
ZAPRASZAM:) DOBRANOC WSZYSTKIM!!! <3

piątek, 25 kwietnia 2014

SAMOOKALECZANIE SIĘ ...


Cześć Wam. Jutro zapowiada się ciężki dzień... Gotowanie na moje urodzinki:)
W dzisiejszej notce porozmawiamy o SAMOOKALECZANIU SIĘ. 
Zapraszam.


--------------------------------

CO ZROBIĆ,ABY SIĘ NIE POCIĄĆ?-
Gdy ma się ochotę na pocięcie się w tym momencie , trzeba pomyśleć o miłej chwili w życiu. Puścić sobie muzykę , zjeść coś. Dużo osób wyładowuję się poprzez różne sposoby: np. słuchanie muzyki,boks,trening , bieganie w miejscu, rysowanie, robienie bransoletek z muliny itd. Ale najważniejsze jest dobre nastawienie,bo gdy tego nie będzie,stoimy w miejscu... 

CO ZROBIĆ,GDY SIĘ POTNIEMY?-
W tym przypadku potrzebny był by psycholog, ale nie każdy się na to godzi. Przede wszystkim nie można takich osób wyśmiewać, bo najczęściej robią to osoby wrażliwe, nieśmiałe, potrzebujące pomocy, gdy takie osoby wyśmiewamy , nakręcamy je bardziej obrazami i sytuacja z okaleczeniem się, jest powtarzana. Takie osoby musza być odizolowane od ostrych rzeczy, coś co by kojarzyło się z cięciem się... Powinna mieć wiele zajęć , na początek, aby nie przyszło jej namyśl zrobienie sobie krzywdy . (np. pouczyć się na spr, wyjść na spacer,posprzątać,spotkać się z przyjaciółką- po prostu być zorganizowaną osobą). 
--------------------------------
Na dzisiaj tyle,przepraszam,że tak mało , ale dziś się słabo czuję... JAK KTOŚ CHCE OPOWIEŚĆ NA TEN TEMAT ,PROSZE PISAĆ NA ASK. POSTARAM SIĘ JĄ DODAĆ W CZASIE GDY SIĘ LEPIEJ POCZUJE.  KONTAKTY  DO MNIE SĄ PODANE W POPRZEDNIEJ NOTCE. DOBRANOC WSZYSTKIM! ;)

niedziela, 20 kwietnia 2014

ZMIANA DZIĘKI NIESZCZĘŚCIU....

Hej Wszystkim:) Pozdro z urodzin kuzynki. Chwilowo mam czas, a więc postanowiłam dodać jakąś notkę ... Miałam  ostatnio prośbę na ASKU o kolejną historię,postaram się napisać jakąś ciekawą:) Zając mnie w nocy odwiedził i przyniósł dwie bluzki,kase,słodycze ,stanik XD i kartę podarunkową do sklepu Szachownica. 

KAŻDY MA UCZUCIA


Alex był typowym chłopakiem. Zadziornym, nie wiernym,flirciarzem,pociągający kobiety... 
Swoją miejscowość nie traktował tak jak miejsce w którym można znaleźć ,sklepy,kawiarnie,szkoły... tylko tratował je jako miejsce do nowych "zdobyczy" .  Mimo to,Wrocław był pięknym miastem. Alex miał piętnaście lat dopiero,a żałował już wielu rzeczy. Za każdym razem ,gdy spotykał na swojej drodze nową kobietę , musiała być Ona zraniona. Jak każda dziewczyna,której serce zostało złamane, cierpiała , miała złe samopoczucie, codziennie płakała... ale nie tym razem. Chłopak poznał dziewczynę o imieniu Christina. Miała piękne,długie,kręcone blond włosy... duże niebieskie oczy. Byli ze sobą ,aż całe dwa miesiące. To dla flirciarza było sukcesem,ale jak zawsze,ten związek zakończył się sukcesem u chłopaka,a ogromną porażką dla dziewczyny. Jej depresja trwała równe,dwa miesiące tyle ile jej "związek" z Alexem. Koleżanki wyciągnęły ją do baru,gdzie dziewczyna poznała łamacza serce. Po długich namawianiach,Christi zgodziła się . Na początku imprezy dziewczyna bawiła się super, tańce, uśmiechy,śmiechy,świetna muzyka. Wreszcie poczuła,że wraca jej życie typowej szesnastolatki... do czasu... kiedy Alex nie pojawił się w wejściu baru ze swoją grupką znajomych. Dziewczynie od razu zniknął uśmiech z twarzy,ale starała się nie zwracać uwagi na chłopaka . Alex po godzinie siedzenia w pub'ie zaczął się coraz bardziej rozkręcać . On i jego koledzy byli tak pijani,że zaczęli rozbierać Alexa, chłopak wyszedł z pubu w samych bokserkach. Dla Christiny był to pełen ubaw. Chłopak na drugi dzień poszedł do szkoły. Wszyscy wiedzieli o tym co się wydarzyło w pub'ie. Alex miał złą opinię pośrod znajomych. W szkole otworzyli wolontariat,chlopak zapisał się do chodzenia do szpitala ,aby zaimponować swojej kolejnej ofiarze. W szpitalu poznał chłopczyka Jakuba,był to bardzo mądry siedmiolatek ,który chorował na raka. Powiedział Alexowi,dlaczego warto być dobrym,jak skończyć z takim zachowaniem ,jakie miał Alex. Siedemnastolatek na prawdę polubił chłopczyka i postanowił przyjść już na kolejny dzień go odwiedzić,ale niestety... Kubuś zmarł w tamtej nocy... Od tamtej pory Alex stał się normalniejszym chłopakiem,próbującym zmienić swoje życie...  Udawało mu się to coraz lepiej. Christina ,gdy widziała,że Alex się zmienia ,pod wpływem jego błagań,dała mu kolejną szansę,którą wykorzystał na maxymalnej puli. 
Na dzisiaj koniec. Życzę Wam miłego wieczorka ,kolejna notka pojawi się pod koniec tego tygodnia,prawdopodobnie. Pozdrawiam! / Frycia Kaja:*
KONTAKTY:
FACEBOOK

piątek, 18 kwietnia 2014

ODLEGŁOŚĆ TO TYLKO LICZBA...+WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH ! :)


Hej wszystkim , w poprzedniej notce już składałam Wam życzenia, ale zrobię to jeszcze raz. Życzę wam Wesołych świąt wielkanocnych, bogatego zajączka , mokrego dyngusa i pysznego śniadanka! :) 
Dzisiaj pożegnanie z Agatką ,bo wyjeżdża do Niemiec, a ja w poniedziałek do Babci!! ^^ Już za tydzień w poniedziałek (28.04) moje urodzinki, ale się cieszę... :D W dzisiejszej notce ,porozmawiamy o "Miłości na odległość" - jest to coraz częściej spotykany problem u młodych ludzi (przeważnie) . 


Sama miałam kiedyś taki problem. Trzy lata temu pojechałam na moje pierwsze kolonie w życiu i zarazem pierwszy raz pojechałam w Góry (Tatry) z rodzinką. Pierwszy był wyjazd rodzinny. Bardzo na początku nie chciałam tam jechać,gdyż byłam przyzwyczajona do tego,że co roku jeździmy nad morze przeważnie. Trudno było mnie namówić na wyjazd z nimi,ale w końcu uległam. Byliśmy w miejscowości " Łopuszna" Tam rodzina mojego ojczyma wtedy jeszcze miała tam pensjonat "Nathaniel"- czy jakoś tak... I tam mieszkaliśmy. Poznałam chłopaka Przemka, od razu się sobie spodobaliśmy... Gdy nadszedł czas pożegnanie , postanowiliśmy dać sobie szansę... o godzinie 10.00 wyjeżdżaliśmy z Łopusznej, zaraz gdy wyjechaliśmy znajomi mi powiedzieli z tego samego pensjonatu ,że on przyjechał się pożegnać ... ale nie zdążył ... Gdy zobaczyłam przekreślony napis ŁOPUSZNA ... płakałam,aż do Krakowa :( Byliśmy ze sobą ponad pół roku:) Można?Można! Ale niestety dziś już nie mamy kontaktu... Na zawsze już zostanie w mojej głowie:) Była to moja pierwsza miłość. 

CZY MIŁOŚĆ NA ODLEGŁOŚĆ MA SENS?-
Według mnie wszystko ma jakiś sens, mniejszy czy większy. To nie kilometry dzielą ludzi,a wytrwałość. Taka miłość ma sens ,o ile jest ona prawdziwa,szczera i wytrzymała. Taki związek jest też fajnym testem na wierność. Oczywiście jest także łatwiej mieć chłopaka/dziewczynę ,gdzie ma się jeszcze znajomych ale gdy jest to uczucie prawdziwe, nie przeszkadza to drugiej połówce. Na taki związek obie osoby muszą być pewne swoich uczuć i dojrzałe. Z resztą jest wiele związków na odległość , znam wiele takich przypadków i są na prawdę szczęśliwi. Zawsze warto spróbować. PAMIĘTAJCIE,ŻE JEŚLI NIE SPRÓBUJECIE, NIGDY SIĘ NIE DOWIECIE CZY BYŁO WARTO!

JAK ZWALCZYĆ TĘSKNOTĘ? -Tęsknoty nie da się zwalczyć całkowicie. Można ją tylko ułagodzić. Wręcz nie da się jej zwalczyć... Myślę ,że ciepłe myśli o drugiej osobie trochę w tym pomagają. Zdjęcia,różnego rodzaju pamiątki. W takich sytuacjach najlepiej jest znaleźć sobie "hobby" ,swoje smutki,żale,swoją tęsknotę wypełniać np w rysowaniu, robieniu bransoletek z muliny , nauka też potrafi pomóc w takich sytuacjach. No po co płakać , zasmucać się ,jeśli można nauczyć się na sprawdzian i aby mama ,lub ktoś był z Ciebie dumny. I warto pomyśleć ,że druga osoba czuję to samo ( w tym związku) jak wiele innych osób na świecie. Myślę ,że poczucie tego,że nie jest się jedynym w takiej sytuacji,bardzo pomaga. :)
CYTATY:
*Miłość nie zna słowa "odległość".
*To nic,że dzieli nas odległość,ważne,że łączy nas miłość.
*To nie odległość zabija miłość,tylko właśnie brak miłości...
*Odległość w miłości ma nieodłączonego kompana zwanego TĘSKNOTĄ.
*W miłości nie ma odległości,jest jedność...
*Dopiero w znacznej odległości od ukochanego ,widzimy ,że miłość *to nie tylko związek ciał,ale i dusz...
*Miłość przetrwa wszystko,to dlaczego nie cyferki? :) 

WESOŁEGO JAJKA! :)

/Kaja:) p.s postaram się dać jeszcze notkę przed wyjazdem do babci , ale nic nie obiecuje:) Jeśli się nie uda, nadrobie to jak wrócę:) kontakty macie w poprzedniej notce,pozdrawiam:*

czwartek, 17 kwietnia 2014

CHOROBY MAJĄCE WPŁYW NA WYGLĄD FIZYCZNY

Cześć wszystkim:) Dzisiaj orlik wzywa mnie ,Agę i Dorę:-) W dzisiejszej notce ,porozmawiamy o "Anoreksji i Bulimii", jak ją zwalczać, jak siebie pokochać. Życzę Wszystkim Wesołych Świąt Wielkanocnych ! :*


 ANOREKSJA- Jest to inaczej jadłowstręt psychiczny,zaburzenie odżywiania ,celowa utrata wagi przez osoby chore.

 JAK ZWALCZYĆ JADŁOWSTRĘT PSYCHICZNY?- Głównie leczy się to w wysokospecjalistycznych ośrodkach . Uznaną metodą jest terapia systemowa. Wyleczyć się z anoreksji można także dzięki przyjaciołom ,wiem,że wydaję się to śmieszne ale niektórym anorektykom , nie potrzeba jeszcze leczenia specjalistycznego, może im wystarczyć tylko to,że Przyjaciele pokażą zdjęcie osób z tą chorobą , jak to się wygląda, jak wyglądają leczenia , jakie są skutki takiej choroby. Niektórym osobą to tylko pomaga, a reszcie osób nie pozostaje nic tylko leczenie i WSPARCIE NAJBLIŻSZYCH... - Taki osób jak one , NIE MOŻNA DOBIJAĆ. tzn. zero 'hejtów' typu: "Jak ty wyglądasz,zrób coś z sobą, jesteś psychiczna" - bo im to nie pomaga, tylko bardziej nakręca...




 BULIMIA- jest to tzw. wilczy apetyt połączony z jadłowstrętem,zespół chorobowy o podłożu psychicznym.
JAK ZWALCZYĆ WILCZY APETYT? -
Takie  osoby muszą być pod stałą opieką dietetyka,psychologa lub psychiatryka. Podobnie jak w anoreksji, nie można naśmiewać się z takich osób, gdyż po przez takie zachowanie, zwiększa się ilość takich chorych osób na świecie. Według mnie ,najlepszymi lekarzami w takich chorobach są przyjaciele... ale to jest moja opinia. Ważne,aby takie osoby wyzdrowiały.

Dobra ja lecę brać się za Wielkanocne porządki, miłego dnia i jeszcze raz wesołych świąt, papa:) / Kaja:*

KONTAKTY:
                                                                       FACEBOOK
                                                                              ASK
                                                                       INSTAGRAM


piątek, 11 kwietnia 2014

UZALEŻNIENIA

Witam wszystkich. I jak tam u was? Bo u mnie bosko:) Właśnie wróciłam ze spotkania z Agatką i kolegami :)) Dzień uważam za udany,bo spędzony z Nią! Jutro też zapowiada się ciekawie... dziadek... wieś... trochę świeżego powietrza... CUDOWNIE! I wracam do szkółki tylko na trzy dni  i potem wolne ... wracamy w poniedziałęk 28.04 w moje urodzinki! ^^ Jak każdemu z Nas ,czasami brakuje weny do różnych rzeczy. Mi powoli brakuję na pisanie dla Was notek! A więc postanowiłam napisać różne pytania i w szkole przeprowadzę ankietę na temat tego co by chcieli,aby znalazło się na takim blogu jak moim. W dzisiejszej notce poruszymy temat " UZALEŻNIENIE". Poznamy jego rodzaje, definicję oraz napisałam pewną historię , krótką ,ale ciekawą. Mam nadzieję ,że będzie wam się dobrze czytało!

UZALEŻNIENIE- Może dotknąć każdego,nawet najporządniejszego człowieka. Po prostu na jednego dany środek działa słabiej,a na drugiego mocniej. Jest to coś ,bez czego ludzie nie wyobrażają sobie życia,nałóg z którego nie potrafią wyjść... Najbardziej jest to przykre,że bardzo dużo osób w dzisiejszych czasach , nie próbuję takim ludziom pomóc. Zdarza się nawet,że hejtują ich np. na asku,facebook'u,gadu-gadu, lub sprawiają im jakieś przykrości w rzeczywistości... Strasznie jest mi takich ludzi żal... I właśnie przez takich hejterów , jest coraz więcej : *samobójstw *depresji *uzależnień itd... 
RODZAJE UZALEŻNIEŃ:
*praktycznie,można uzależnić się od wszystkiego... ale wymienię parę przykładów :-)
*NIKOTYNIZM - uzależnienie od nikotyny.
*ALKOHOLIZM- uzależnienie od alkoholu.
*NARKOMANIA- uzależnienie od narkotyków.
*UZALEŻNIENIE OD JEDZENIA- za to uzależnienie odpowiedzialny jest mózg,a dokładniej "hormon przyjemności"
*LEKOMANIA- uzależnienie od leków
*SEKSOHOLIZM- to choroba obejmująca zachowania o podłożu seksualnym
*UZALEŻNIENIE OD TELEFONU,KOMPUTERA,GIER KOMPUTEROWYCH ITD...- dotyka najczęściej osoby młoda, w wieku szkolnym oraz studentów.
*PRACOHOLIZM- uzależnienie od pracy
JAK LECZYĆ UZALEŻNIENIE? - UZALEŻNIEŃ NIE LECZY SIĘ LEKARSTWAMI,ANI OBIETNICAMI,ANI ESPERALEM ,ANI POPRZEZ ZMIANĘ PRACY,ŚRODOWISKA ,ŻONY/MĘŻA,ANI TEŻ NIE LECZY SIĘ POPRZEZ WZMACNIANIE SILNEJ WOLI , KTÓRA JEDNAK JEST POTRZEBNA DO WYTRWANIA W ABSTYNENCJI I UDZIALE W PROCESIE TERAPII.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No dobrze, to czas na historyjkę! :)


                                                              WARTO WALCZYĆ
Była ponura ,zimna ,deszczowa jesień … Ponury nastrój przytłaczał mieszkańców Bydgoszczy. W takie dni jak ten, każdy najchętniej został by w domu. I tak właśnie postanowił Mateusz, uczeń pierwsze klasy gimnazjum. Dla jego rodziców to, że został w domu , nie było jakimś wielkim zaskoczeniem . Zdarzało mu się to bardzo często. Mateusz kiedyś należał do grupy „tych spokojniejszych” ,niestety, zmienił się i to nie na dobre. Wagarowanie, papierosy, alkohol i narkotyki stały się jego codziennością… Olewanie nauki  weszło mu już w nawyk. Rodzice wiedzieli tylko o paru nieusprawiedliwionych godzinach w szkole…   Nikt nie miał tak naprawdę pojęcia co dzieje się z Mateuszem…  Nadszedł poniedziałek , bardzo nielubiany dzień tygodnia przez chłopca i najczęściej olewany. Tego dnia ,także postanowił nie pójść do szkoły, oczywiście bez zgody rodziców. Na wagary wybrał się ze swoim przyjacielem Radkiem ,postanowili pójść na Wyspę Młyńską.  Tam jak zwykle zapalili po jednym papierosie ,potem po drugim , po trzecim ,czwartym… Gdy przyjaciele zobaczyli, że jakoś się przy tym nie „rozluźniają” postanowili zażyć czegoś mocniejszego… Poszli w jakieś ciche, dyskretne miejsce i zapalili marihuanę. Od razu poczuli się inaczej.  Nie przestawali… Zaraz po skończeniu palenia narkotyków ,weszli do najbliższej restauracji, aby napić się jakieś herbaty . Jak zwykle, zostali wyrzuceni przez ochroniarza ,ze względu na to, że bardzo mocno było od nich czuć papierosy , a właściciel lokalu nie mógł sobie pozwolić na taki klimat. Po wyrzuceniu z ekskluzywnej restauracji ,Radek postanowił pojechać do swoich innych znajomych, którzy w tym samym czasie także byli na wagarach. Mateusz został na Wyspie Młyńskiej , chciał zostać chwile sam, gdy jego przyjaciel już pojechał do Fordonu, on postanowił usiąść na ławkę i się odprężyć. Po chwili podchodzi do niego dziewczyna. Zazwyczaj gdy podchodzą do niego nieznani ludzie , On od razu ich ignoruje, ale z tą osobą, która do niego podeszła ,postanowił porozmawiać i nie odrzucać.
-Cześć , jestem Lena, a Ty? Jak masz na imię?
Chłopak , analizował każde słowo jakie wypowiedziała mu piękna ,wysoka blondynka o dużych niebieskich oczach i o imieniu Lena…
- Jestem Mateusz , miło mi cię poznać Lena!
Lena była zdziwiona, że jej odpowiedział … W końcu , był na wagarach , to było widać , w końcu była 11.00 … A ona zna takich ludzi którzy chodzą na wagary, bardzo dobrze i nigdy by się nie spodziewała, że któryś z Nich zechce z Nią porozmawiać…
- Mi również!- Odpowiedziała szerokim i szczerym uśmiechem. Mogę wiedzieć ,czemu jesteś tu, a nie w szkole?
- Po co chodzić do szkoły? I tak ¾ z tego co się tam nauczymy, zapomnimy po paru dniach. Po co marnować czas? – Odpowiedział Mateusz .
- Hm , no dobrze, to Twoje zdanie, szanuje je. Ale na pewno nie jesteś tylko wagarowiczem ,palisz papierosy? - Odpowiedziała Lena
- A co Cię to obchodzi? W ogóle ,czemu do mnie podeszłaś? Znamy się? – Odpowiedział z krzywym spojrzeniem , Mateusz .
- Podeszłam do Ciebie, bo bardzo lubię zawierać  i pomagać ludziom  ,a widzę ,że masz jakiś problem, chcesz się ze mną nim podzielić? – Odpowiedziała Lena
- Jakoś nie mam ochoty, przepraszam, ale musze już iść ,cześć! – Mateusz
- No dobrze, ale tu masz mój numer , jak coś to dzwoń ,oby do usłyszenia! – Lena
Całą drogę powrotną Mateusz myślał o Lenie... Dziewczyna bardzo mu się spodobała , tak bardzo, że
następnego dnia, również postanowił zrobić sobie wolne i spotkać się z uroczą Dziewczyną… Nastolatkowie spotkali się tam gdzie się poznali , na ławeczce na Wyspie Młyńskiej. Tym razem, to chłopak zadawał pytania.
- A ile Ty właściwie masz lat? – Spytał ciekawie Mateusz
- Mam trzynaście lat, jestem w szóstej klasie. – Odpowiedziała niepewnie Lena
Mateuszowi znudziło się siedzenie na ławce, postanowił przejść się na Stary Rynek z nową koleżanką.
Za długo ten spacer nie trwał, ponieważ zaraz zaczęło padać… Mateusz i Lena schowali się w restauracji, z której na poprzednich wagarach Mateusz wraz ze swoim przyjacielem Radkiem, zostali wyrzuceni . Teraz to się nie stało, ponieważ chłopak w tym dniu nie palił papierosów. Usiedli przy stole i zamówili herbatę. To był pierwszy dzień, od paru miesięcy ,kiedy Mateusz nie wydał pieniędzy na używki … Siedząc z Leną , zrozumiał, że zakochał się w tej o kręconych ,blond włosach dziewczynie. Postanowił jej to wyznać. Dziewczyna zareagowała bardzo zaskakująco . Nie wiedziała co powiedzieć… Na pewno nie planowała odmówić ,propozycji bycia z Nim ,ponieważ czuła to samo co on… Postanowiła dać mu pewien warunek…
- Słuchaj, nie znasz mnie za dobrze, ale powiem Ci coś bardzo ważnego o  mnie, bardziej mi zależy na szczęściu i zdrowi moich najbliższych niż na swoim , możemy być razem, ale pod warunkiem, że rzucisz to świństwo co bierzesz… Serce mi się kroi jak widzę ,że zatruwasz się tymi używkami…
- Postaram się ,bo Cię kocham. – Odpowiedział krótko i zwięźle Mateusz.
Na samym początku chłopak postanowił ograniczyć kontakty z kolegami, którzy go wciągnęli w to wszystko … Nie było to łatwe ,gdyż był od tego uzależniony, ale wiedział, że gdy to zrobi zyska coś cudownego… Lene…
Początki były bardzo ,ale to bardzo trudne, lecz się nie poddawał . Lena była bardzo rozsądną dziewczyną i postanowiła porozmawiać z rodzicami Mateusza i im wszystko opowiedzieć. Byli przerażeni na początku, rozkojarzeni … Zgodzili się z pomysłem Leny i i zapisali Mateusza na leczenie. Lena chodziła z Nim tam, aby nie czuł się samotnym. Całe pozbycie się z życia narkotyków, papierosów ,alkoholu i innych używek trwało równe dwanaście miesięcy, gdy dziewczyna zobaczyła, że chłopak się zmienił pod tym względem ,postanowiła spotkać się z Nim w miejscu zapoznania się, gdy już tam siedzieli z Leny ust wypłynęły następujące słowa:

- Mateusz, wiem ile trudu Cię kosztował ten rok i tak jak Ci obiecałam, dostajesz ode mnie tę szansę. Mam nadzieję ,że ją wykorzystasz, a co najważniejsze ,pamiętaj, że to leczenie, pozbycie się tych świństw życia nie robiłeś tylko dla mnie , Twoich rodziców, znajomych, ale przede wszystkim dla siebie. Kocham Cię.
- Chłopak zaniemówił , był pewien ,że wykorzysta szansę bycia z Leną jak najlepiej. Nie wiedział co powiedzieć, więc po prostu pocałował dziewczynę w jej piękne usta…
Mam nadzieje ,że historyjka się podobała. Kolejna notka pojawi się niebawem, oczywiście jak pojawi się jakiś ciekawy temat na napisanie jej! Życzę wszystkim miłej nocki:) 
/Kaja:* 
kontakty:
ASK
FACEBOOK
INSTAGRAM
PISZCIE SWOJE PROBLEMY NA TEM E-MAIL: 
chihuahua@vip.onet.pl
pozdrawiam:*

sobota, 5 kwietnia 2014

CHOCIAŻ ŻYCIE CIĄŻY,A PSYCHIKA SIADA... NIE PODDAM SIĘ!!! TO MOJA ZASADA! :)


Cześć Kochani! Jak dawno tu nie zaglądałam:-( Nie wiem jak u was,ale u mnie może być. Jak to jest w życiu,raz pod wozem a raz na! Jak każdy z Nas ma gorsze dni,ale nie można się za żadne skarby poddawać. Pamiętajcie o tym. Nawet gdy ktoś w naszym życiu odejdzie od Nas ,nie można. Zawsze jest jakieś wsparcie. I ja właśnie z takiego o to powodu nie pisałam tu nic przez dwa tygodnie. Miałam złe dni , ale jest już lepiej po dzisiejszym dniu z Agatką. Ale mam nadzieję ,że się trzymacie! Dzisiaj wstawię tu parę optymistycznych opisów,cytatów+ Opowiem dzisiejszy dzień.

OPISY:
1.Na zegarze Naszego czasu jest tylko jedna godzina...-TERAZ!
2.Szczęście to jedyna rzecz,która się mnoży,jeśli się ją dzieli.
3.Odnajdź w życiu taki sens istnienia,którego nikt Ci nie zabierze.
4."Lepiej mieć nadzieje ,niż siedzieć i nic nie mieć"- Grubson
5.ŻYCIE JEST KRÓTKIE,WIĘC RÓB TO NA CO MASZ OCHOTĘ...
6.Najpiękniejsze chwile w życiu,często przychodzą niespodziewanie.
7.TRZEBA POCAŁOWAĆ WIELE ŻAB,ABY ODNALEŹĆ KSIĘCIA;)
8.Zacznij na nowo i idź lepsza drogą,a ten cały śmietnik zostaw za sobą!
9.Uśmiech to skrzywienie ,które wszystko prostuje:)
10.W życiu nie ma GAME OVER ,jest tylko NEXT LEVEL.
11.Droga do szczęścia jest ciemna i ciernista,ale rozświetla ją nadzieja...
12.ŻYCIE TO TAKA SZANSA,KTÓRA NIGDY SIĘ NIE POWTÓRZY ... WIĘC NIE ZMARNUJ JEJ!
13."JEST TYLKO JEDEN SPOSÓB,ABY CZUĆ SIĘ DOBRZE:NALEŻY NAUCZYĆ SIĘ BYĆ ZADOWOLONYM A Z TEGO CO SIĘ OTRZYMAŁO ,A NIE DĄŻYĆ DO TEGO CO AKURAT NIE MA"-Theodor Fontane
14."Wesołość jest najlepszą higieną ciała i umysłu"-George Sand
15.Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują,czym? Magiczną kredką jaką jest :UŚMIECH.
16.ŻYCIE JEST KOLOROWE! TYLKO TY JESTEŚ DALTONISTĄ!:(
17."RÓB CO CHCESZ... NICZEGO NIE ŻAŁUJ"-PFK
 
½ ♥ + ½ ♥ = ♥

------------------------------------------------------------------------------------------------------------Od samego rana zaczęłam dzień ciekawie i zaskakująco! Sprzątałam łazienkę! :D Następnie , musiałam ogarnąć w pokoju ... :( Gdy uporałam się jakże z moim "czystym" pokoikiem poszłam do młodszych Kuzynek aby się z Nimi pobawić, wróciłam na obiad i przyszła do mnie Wiktoria. Siedziałyśmy , rozmawiałyśmy,ŚMIAŁYŚMY! Potem poszłyśmy na lody, tak na szybcika bo zaraz musiała lecieć, przed klatką spotkałyśmy Kacpra. TO NIE PRZYPADEK! ;) Zaraz po spotkaniu z Wiką i Kacprem poleciałam do Agatki , a z Nią zaraz wyszłam na spacer... Gdy przechodziłyśmy przez ulicę , jechały DWA ROWERY ,a za nimi samochód ,który skręcił gdzieś po drodze... No to przechodzę z Nią przez tą ulicę a ona: KAJA AUTO JEDZIE!!!!!! - Mina tych chłopaków co jechali ROWERAMI ... bezcenna... :D Następnie poszłyśmy się przejść , rozmawiałyśmy o życiu :D Tradycyjnie i poszłyśmy do Niej do domku. Posiedziałam dość długo i właśnie wróciłam do siebie:) +WSTAWIAJ ZDJĘCIE Z OSTATNIEJ SESJI Z AGATKĄ!
Pozdrawiam i życzę miłego wieczorka i udanej niedzieli ,Frytka :*
KONTAKTY:
ASK
FACEBOOK
INSTAGRAM