Witam wszystkich. I jak tam u was? Bo u mnie bosko:) Właśnie wróciłam ze spotkania z Agatką i kolegami :)) Dzień uważam za udany,bo spędzony z Nią! Jutro też zapowiada się ciekawie... dziadek... wieś... trochę świeżego powietrza... CUDOWNIE! I wracam do szkółki tylko na trzy dni i potem wolne ... wracamy w poniedziałęk 28.04 w moje urodzinki! ^^ Jak każdemu z Nas ,czasami brakuje weny do różnych rzeczy. Mi powoli brakuję na pisanie dla Was notek! A więc postanowiłam napisać różne pytania i w szkole przeprowadzę ankietę na temat tego co by chcieli,aby znalazło się na takim blogu jak moim. W dzisiejszej notce poruszymy temat " UZALEŻNIENIE". Poznamy jego rodzaje, definicję oraz napisałam pewną historię , krótką ,ale ciekawą. Mam nadzieję ,że będzie wam się dobrze czytało!
UZALEŻNIENIE- Może dotknąć każdego,nawet najporządniejszego człowieka. Po prostu na jednego dany środek działa słabiej,a na drugiego mocniej. Jest to coś ,bez czego ludzie nie wyobrażają sobie życia,nałóg z którego nie potrafią wyjść... Najbardziej jest to przykre,że bardzo dużo osób w dzisiejszych czasach , nie próbuję takim ludziom pomóc. Zdarza się nawet,że hejtują ich np. na asku,facebook'u,gadu-gadu, lub sprawiają im jakieś przykrości w rzeczywistości... Strasznie jest mi takich ludzi żal... I właśnie przez takich hejterów , jest coraz więcej : *samobójstw *depresji *uzależnień itd...
RODZAJE UZALEŻNIEŃ:
*praktycznie,można uzależnić się od wszystkiego... ale wymienię parę przykładów :-)
*NIKOTYNIZM - uzależnienie od nikotyny.
*ALKOHOLIZM- uzależnienie od alkoholu.
*NARKOMANIA- uzależnienie od narkotyków.
*UZALEŻNIENIE OD JEDZENIA- za to uzależnienie odpowiedzialny jest mózg,a dokładniej "hormon przyjemności"
*LEKOMANIA- uzależnienie od leków
*SEKSOHOLIZM- to choroba obejmująca zachowania o podłożu seksualnym
*UZALEŻNIENIE OD TELEFONU,KOMPUTERA,GIER KOMPUTEROWYCH ITD...- dotyka najczęściej osoby młoda, w wieku szkolnym oraz studentów.
*PRACOHOLIZM- uzależnienie od pracy
JAK LECZYĆ UZALEŻNIENIE? - UZALEŻNIEŃ NIE LECZY SIĘ LEKARSTWAMI,ANI OBIETNICAMI,ANI ESPERALEM ,ANI POPRZEZ ZMIANĘ PRACY,ŚRODOWISKA ,ŻONY/MĘŻA,ANI TEŻ NIE LECZY SIĘ POPRZEZ WZMACNIANIE SILNEJ WOLI , KTÓRA JEDNAK JEST POTRZEBNA DO WYTRWANIA W ABSTYNENCJI I UDZIALE W PROCESIE TERAPII.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No dobrze, to czas na historyjkę! :)
WARTO WALCZYĆ
Była ponura ,zimna ,deszczowa jesień
… Ponury nastrój przytłaczał mieszkańców Bydgoszczy. W takie dni jak ten, każdy
najchętniej został by w domu. I tak właśnie postanowił Mateusz, uczeń pierwsze
klasy gimnazjum. Dla jego rodziców to, że został w domu , nie było jakimś
wielkim zaskoczeniem . Zdarzało mu się to bardzo często. Mateusz kiedyś należał
do grupy „tych spokojniejszych” ,niestety, zmienił się i to nie na dobre.
Wagarowanie, papierosy, alkohol i narkotyki stały się jego codziennością…
Olewanie nauki weszło mu już w nawyk.
Rodzice wiedzieli tylko o paru nieusprawiedliwionych godzinach w szkole… Nikt nie miał tak naprawdę pojęcia co dzieje
się z Mateuszem… Nadszedł poniedziałek ,
bardzo nielubiany dzień tygodnia przez chłopca i najczęściej olewany. Tego dnia
,także postanowił nie pójść do szkoły, oczywiście bez zgody rodziców. Na wagary
wybrał się ze swoim przyjacielem Radkiem ,postanowili pójść na Wyspę Młyńską. Tam jak zwykle zapalili po jednym papierosie
,potem po drugim , po trzecim ,czwartym… Gdy przyjaciele zobaczyli, że jakoś
się przy tym nie „rozluźniają” postanowili zażyć czegoś mocniejszego… Poszli w
jakieś ciche, dyskretne miejsce i zapalili marihuanę. Od razu poczuli się
inaczej. Nie przestawali… Zaraz po skończeniu
palenia narkotyków ,weszli do najbliższej restauracji, aby napić się jakieś
herbaty . Jak zwykle, zostali wyrzuceni przez ochroniarza ,ze względu na to, że
bardzo mocno było od nich czuć papierosy , a właściciel lokalu nie mógł sobie
pozwolić na taki klimat. Po wyrzuceniu z ekskluzywnej restauracji ,Radek
postanowił pojechać do swoich innych znajomych, którzy w tym samym czasie także
byli na wagarach. Mateusz został na Wyspie Młyńskiej , chciał zostać chwile
sam, gdy jego przyjaciel już pojechał do Fordonu, on postanowił usiąść na ławkę
i się odprężyć. Po chwili podchodzi do niego dziewczyna. Zazwyczaj gdy
podchodzą do niego nieznani ludzie , On od razu ich ignoruje, ale z tą osobą, która
do niego podeszła ,postanowił porozmawiać i nie odrzucać.
-Cześć , jestem Lena, a Ty? Jak masz na imię?
Chłopak , analizował każde słowo jakie wypowiedziała mu piękna ,wysoka
blondynka o dużych niebieskich oczach i o imieniu Lena…
- Jestem Mateusz , miło mi cię poznać Lena!
Lena była zdziwiona, że jej odpowiedział … W końcu , był na wagarach , to było
widać , w końcu była 11.00 … A ona zna takich ludzi którzy chodzą na wagary, bardzo
dobrze i nigdy by się nie spodziewała, że któryś z Nich zechce z Nią
porozmawiać…
- Mi również!- Odpowiedziała szerokim i szczerym uśmiechem. Mogę wiedzieć
,czemu jesteś tu, a nie w szkole?
- Po co chodzić do szkoły? I tak ¾ z tego co się tam nauczymy, zapomnimy po
paru dniach. Po co marnować czas? – Odpowiedział Mateusz .
- Hm , no dobrze, to Twoje zdanie, szanuje je. Ale na pewno nie jesteś tylko
wagarowiczem ,palisz papierosy? - Odpowiedziała Lena
- A co Cię to obchodzi? W ogóle ,czemu do mnie podeszłaś? Znamy się? –
Odpowiedział z krzywym spojrzeniem , Mateusz .
- Podeszłam do Ciebie, bo bardzo lubię zawierać
i pomagać ludziom ,a widzę ,że
masz jakiś problem, chcesz się ze mną nim podzielić? – Odpowiedziała Lena
- Jakoś nie mam ochoty, przepraszam, ale musze już iść ,cześć! – Mateusz
- No dobrze, ale tu masz mój numer , jak coś to dzwoń ,oby do usłyszenia! –
Lena
Całą drogę powrotną Mateusz myślał o Lenie... Dziewczyna bardzo mu się
spodobała , tak bardzo, że następnego
dnia, również postanowił zrobić sobie wolne i spotkać się z uroczą Dziewczyną… Nastolatkowie
spotkali się tam gdzie się poznali , na ławeczce na Wyspie Młyńskiej. Tym
razem, to chłopak zadawał pytania.
- A ile Ty właściwie masz lat? – Spytał ciekawie Mateusz
- Mam trzynaście lat, jestem w szóstej klasie. – Odpowiedziała niepewnie Lena
Mateuszowi znudziło się siedzenie na ławce, postanowił przejść się na Stary
Rynek z nową koleżanką.
Za długo ten spacer nie trwał, ponieważ zaraz zaczęło padać… Mateusz i Lena
schowali się w restauracji, z której na poprzednich wagarach Mateusz wraz ze
swoim przyjacielem Radkiem, zostali wyrzuceni . Teraz to się nie stało, ponieważ
chłopak w tym dniu nie palił papierosów. Usiedli przy stole i zamówili herbatę.
To był pierwszy dzień, od paru miesięcy ,kiedy Mateusz nie wydał pieniędzy na
używki … Siedząc z Leną , zrozumiał, że zakochał się w tej o kręconych ,blond
włosach dziewczynie. Postanowił jej to wyznać. Dziewczyna zareagowała bardzo
zaskakująco . Nie wiedziała co powiedzieć… Na pewno nie planowała odmówić
,propozycji bycia z Nim ,ponieważ czuła to samo co on… Postanowiła dać mu
pewien warunek…
- Słuchaj, nie znasz mnie za dobrze, ale powiem Ci coś bardzo ważnego o mnie, bardziej mi zależy na szczęściu i
zdrowi moich najbliższych niż na swoim , możemy być razem, ale pod warunkiem, że
rzucisz to świństwo co bierzesz… Serce mi się kroi jak widzę ,że zatruwasz się
tymi używkami…
- Postaram się ,bo Cię kocham. – Odpowiedział krótko i zwięźle Mateusz.
Na samym początku chłopak postanowił ograniczyć kontakty z kolegami, którzy go
wciągnęli w to wszystko … Nie było to łatwe ,gdyż był od tego uzależniony, ale
wiedział, że gdy to zrobi zyska coś cudownego… Lene…
Początki były bardzo ,ale to bardzo trudne, lecz się nie poddawał . Lena była
bardzo rozsądną dziewczyną i postanowiła porozmawiać z rodzicami Mateusza i im
wszystko opowiedzieć. Byli przerażeni na początku, rozkojarzeni … Zgodzili się
z pomysłem Leny i i zapisali Mateusza na leczenie. Lena chodziła z Nim tam, aby
nie czuł się samotnym. Całe pozbycie się z życia narkotyków, papierosów
,alkoholu i innych używek trwało równe dwanaście miesięcy, gdy dziewczyna
zobaczyła, że chłopak się zmienił pod tym względem ,postanowiła spotkać się z
Nim w miejscu zapoznania się, gdy już tam siedzieli z Leny ust wypłynęły
następujące słowa:
- Mateusz, wiem
ile trudu Cię kosztował ten rok i tak jak Ci obiecałam, dostajesz ode mnie tę
szansę. Mam nadzieję ,że ją wykorzystasz, a co najważniejsze ,pamiętaj, że to
leczenie, pozbycie się tych świństw życia nie robiłeś tylko dla mnie , Twoich
rodziców, znajomych, ale przede wszystkim dla siebie. Kocham Cię.
- Chłopak zaniemówił , był pewien ,że wykorzysta szansę bycia z Leną jak
najlepiej. Nie wiedział co powiedzieć, więc po prostu pocałował dziewczynę w
jej piękne usta…
Mam nadzieje ,że historyjka się podobała. Kolejna notka pojawi się niebawem, oczywiście jak pojawi się jakiś ciekawy temat na napisanie jej! Życzę wszystkim miłej nocki:)
/Kaja:*
kontakty:
ASK
FACEBOOK
INSTAGRAM
PISZCIE SWOJE PROBLEMY NA TEM E-MAIL: chihuahua@vip.onet.pl
pozdrawiam:*